• Wpisów:19
  • Średnio co: 87 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 10:32
  • Licznik odwiedzin:1 366 / 1746 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Yh...Wczoraj o 13 do fryzjera na cieniowanie.Godzina w salonie,a później do dentysty ;/2 zęby wyrwane bez znieczulenia.Bolało jak chol**a.Ale dostałam 5 dych od mamy,że dałam sobie wyrwać(w końcu trzymałam te zęby już od roku,a powinny być wyrwane ;D)Ale ogólnie dzień zaliczam jako udany.To tyle,bajuu ;*
  • awatar leon.: kurcze, jak by mi się te 50 dych przydało ;) i nie wyobrażam sobie mieć wyrwanych zębów bez znieczulenia! obłęd! :o
  • awatar Gość: Wpadnij na mojego bloga
  • awatar życie boli: wstaw zdjęcie nowej fryzurki ;3 wbij.!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
-Jestem Julia.
-Julia?-powtórzył Louis.-Skąd jesteś?
-Z Polski.Uwierzcie mi macie tam mnóstwo fanek i bardzo im zależy żebyście tam przyjechali.-uśmiechnęłam się sztucznie.Pomyślałam,że jestem zbyt słodka.
-Wiemy.Co chwilę widzimy twitty typuroszę przyjedźcie do Polski czy grupy 1DcomeToPoland.Jest was tam naprawdę dużo.-powiedział Niall.
-A kto powiedział,że ja jestem Directionerką?-zapytał ze złośliwym uśmieszkiem i odwróciłam się na pięcie.
*Harry
Razem z chłopakami wróciliśmy do mnie.
-Wiesz co?-zaczął Niall.-Fajną masz tą koleżankę.
-Jest fajna jeśli lubi marchewki.-powiedział Louis.
-Tommo!-krzyknąłem.
-Ty lubisz się czesać,a ja lubię marchewki.-powiedział zwracając się do mnie.Spojrzał na niebo.Chmury robiły się ciemne.-Zapowiada się na deszcz.
-Fajnie by było pojechać do Polski.Wiecie to nowy kraj,nowe doświadczenia.-powiedział Niall.
-Wiem.-poparłem go.-Ale jeszcze nikt nam tego nie zaproponował.Poczekajcie tu,ja pójdę po picie.Kto chce z lodem?-zapytałem.
-Ja poproszę.-powiedział Niall.
-Ja chcę z parasolką!-usłyszałem głos Louisa.Oboje siedzieli w moim pokoju.Niall wyjrzał przez okno.Usiadł na parapecie i spojrzał na czyjś dom.Okazało się,że patrzy na pokój Julii,która właśnie kąpie się w basenie.Szybko odwrócił wzrok i po sekundzie spadł z parapetu.
-Nie lękaj się bezradny człowieku,Megamind tu jest!-wrzasnął Louis podnosząc pięść w górę.Niall powoli zaczął się uśmiechać aż w końcu wybuchnął niepowtarzalnym śmiechem.
*Julia
Pływałam sobie w basenie oglądając co dzieje się za oknem.Gdy zadzwonił mój telefon aż podskoczyłam.Wyszłam owijając się ręcznikiem.
-Tak?!
-Hej,Jula.-powiedziała Laura.
-Oh to ty.Nie jesteś już zła?-zapytałam.
-Nie no co ty,ale wejdź na Kotek.pl albo na jakąś inną stronę z gwiazdami.-jak powiedziała tak zrobiłam.
-No i co?
-Na 1 stronie-przyjrzyj się.-zachęcała.W końcu to zobaczyłam.Zobaczyłam wielki napis:NOWA KOLEŻANKA,CZY MOŻE COŚ WIĘCEJ?
-Em...Um....Eh...-jąkałam się.
-O co chodzi?Na serio się z nimi przyjaźnisz?-zapytała.
-No bo...Ja kiedyś kolegowałam się z Harrym.I teraz mieszkam w Holmes Chapel ..i znów się zobaczyliśmy.. i poprostu się do nich przytuliłam..i to tylko kolega,a oni ..ich prawie nie znam!-wytłumaczyłam.
-No okej.Jak tam się mieszka?
-Nawet dobrze,ale bez was to nie to samo.-uśmiechnęłam się krzywo.Usłyszałam jak mama woła mnie na obiad.-Dobra zadzwonię do ciebie na Skype'ie.-rozłączyłam się i zbiegłam na dół.Szybko zjadłam sałatkę i ryż,po czym przebrałam się w to co wcześniej i pobiegłam po chłopaków.Otworzył mi Louis.
-Chodźcie!-wrzasnęłam i pociągnęłam chłopaka za rękę.
-O co chodzi?-zapytał.
-Nieważne,chodź!-gdy byliśmy w domu przyniosłam do salonu laptop.Szybko go włączyłam.-Posłuchajcie.Moja przyjaciółka Laura jest waszą wielką fanką.Więc nie spie***cie tego.-zadzwoniłam do Laury.Chłopcy schowali się za kanapą.
-Heej-przywitała się.-Zaprosiłam Kasię żeby też mogła z tobą pogadać.
-Siema.-uśmiechnęłam się.-Mam dla was niespodziankę.
-Wracasz do Polski?-zapytały równocześnie.
-Nie,aż tak dobrze nie jest.Ale też się ucieszycie.-uśmiechnęłam się po czym dałam znak chłopakom.
-NIESPODZIANKA!-krzyknęli głośno się śmiejąc.Dziewczyny zamarły.
-Ej nie cieszycie...-nie dokończyłam bo Laura i Kasia zaczęły skakać i piszczeć ze szczęścia.-I takie was lubię-pełne radości i cały czas uśmiechnięte.
 

 
*Julia
-Wiedziałam,że ci się spodoba-powiedziała mama.-Tata już jutro idzie do pracy.Ja jeszcze będę w domu,wiesz trzeba tu trochę posprzątać.Lepiej zadzwoń do Kasi i Laury,że dolecieliśmy.
-Okej.-powiedziałam pocierając swoją rękę.Było mi trochę smutno,że ja rozpływam się w luksusach,a one tam zostały.Wciąż nie mogłam się z tym pogodzić.Wróciłam do pokoju i wybrałam numer do Kasi.
-Halo?-odebrała.
-Hej,doleciałam.
-A co ty taka smutna?Przecież teraz masz większe możliwości do rozwijania swojego talentu!
-Ale bez was to się nie uda.-łzy nabrały mi się do oczu.-I to mnie najbardziej boli.Że was tu nie ma.-powiedziałam rozłączając się.Rzuciłam się na łóżko.Po chwili usłyszałam pukanie.
-Kochanie otwórz,proszę!-krzyknęła mama z dołu.Westchnęłam i poszłam otworzyć drzwi.Zobaczyłam chłopaka z lokami.
-Hej.-przywitał się.Nie mogłam wydusić z siebie ani słowa.Moja mama wychyliła się zza ściany.
-Harry!-krzyknęła z uśmiechem na twarzy.-Co u ciebie słychać?Ale ty wyrosłeś!
-M-mamo,wy się znacie?-zapytałam prawie bezgłośnie.
-Tak,gdy miałaś roczek przyjechaliśmy tu na 3 lata.
-Że co proszę?-wycedziłam przez zęby.-I że ja niby się z nim przyjaźniłam?!
-Tak,ale chyba się cieszysz?-zapytała.
-Tak!Cieszę się tak bardzo jak z tego wyjazdu!-krzyknęłam wbiegając na górę po schodach.
-Przepraszam za nią Harry,od wyjazdu się taka zrobiła.
*Harry
Po jakiejś godzinie wróciłem do domu.Odrazu zadzwoniłem do chłopaków.
-Hej Niall.
-Siema.Co ty taki szczęśliwy?-zapytał.
-Moja przyjaciółka przyjechała.Znamy się od dawna,ale ona chyba nie jest tym zachwycona.
-Ładna?
-Ty myślisz,zawsze o tym samym.-zaśmiał się.
-Żart.Przyjadę do ciebie o 15.Louis pewnie też wpadnie,mówił że nie ma co robić.
-Okej.-powiedział rozłączając się.Rzucił telefonem o ścianę.-Jestem beznadziejny.Już chyba wszyscy mnie nienawidzą.
*Julia
Pomyślałam,że chyba trochę przesadziłam.W końcu kiedyś był moim przyjacielem,a odrzuciłam go tak po prostu w bok.Miałam lekkie poczucie winy więc zeszłam na dół i powiedziałam,że wychodzę.Ubrałam buty i wyszłam na dwór.Nie miałam jednak odwagi,żeby do niego zapukać i usiadłam na ławce.Zamknęłam oczy i wsłuchiwałam się w odgłosy natury.Chwilę później usłyszałam kilka głosów.Otworzyłam oczy i aż spadłam z ławki.Przy ogrodzeniu stali trzej chłopcy z One Direction.Harry wraz z nimi szybko wbiegli do ogrodu i pomogli mi wstać.Otrzepałam się z kurzu i na nich spojrzałam.
-Dzięki.
-Nie ma za...-powiedziałam Harry,ale nie skończył,bo rzuciłam mu się na szyję.
-Przepraszam za moje zachowanie.-wtedy chłopak się uśmiechnął.
-Ha!Miło mi znowu patrzeć na ciebie taką szczęśliwą.A właśnie.To Louis i Niall.-przywitałam się z nimi.Gdy ściskałam rękę Nialla poczułam coś dziwnego.Takie ciepło w środku i jakby policzki mi się różowiły.Pierwszy raz w życiu to odczułam.To było coś nowego.
  • awatar AnitkaMalutka21: Super! Właśnie wygrałam bilet na koncert Justina Bibera! >> BiletyDarmowe.pl <<
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dobra mam nadzieję,że wam się spodoba.Ja wbijam na jutuba oglądać Niekrytego.Do jutra ;3
 

 
*Julia
Obudziła mnie mama.Był ciepły poranek 28 czerwca.Przyniosła mi ciepłe kakao i kanapki z serem.
-Myślisz,że przekupisz mnie jakimś badziewnym śniadaniem?
-Nie,myślałam że ci to poprawi humor.Ubieraj się szybko,za godzinę mamy samolot.-powiedziała po czym wyszła z pokoju.Uczesałam włosy i ubrałam to: http://allani.pl/zestaw/615618 .Wypiłam pół kubka już zimnego kakaa i wyszłam z pokoju z walizkami.
-Już..-powiedziałam bez kropli entuzjazmu.Rodzice doszli do mnie,pożegnaliśmy się z ciocią.
-No i tu zaczyna się nowy dział naszego życia.-uśmiechnęła się mama schodząc po schodach.
-Chyba raczej marnego.-przewróciłam oczami.
-Nie zaczynaj.-powiedział tata.
-Ale czy wy nie rozumiecie,że będę za tym wszystkim tęsknić?Za Laurą i Kasią?Za szkołą i tymi wypadami na podwórko?Nie pomyśleliście o moich uczuciach?
-Pomyśleliśmy.Dlatego nie przeprowadzamy się do samego Londynu.-uśmiechnęła się do mnie mama.
-Jak to?-zmrużyłam oczy.
-Przeprowadzamy się do Cholmes Chapel.-Zatkało mnie.Przez chwilę zastanawiałam się co ma to znaczyć.Ale po chwili przypomniałam sobie,że mieszka tam Harry Styles z One Direction.
-Wy sobie chyba żartujecie.-stanęłam prosto przed drzwiami taksówki.Tata wepchnął mnie do niej siłą i wrzucił walizki do bagażnika.
-Na lotnisko proszę.-powiedziała mama.-Wpadliśmy na taki pomysł.Pomyśleliśmy,że się ucieszysz.Ja wciąż byłam zawieszona po słowach mamy: Przeprowadzamy się do Holmes Chapel.
******
Dopiero w samolocie mama mnie sztruchnęła i wyprowadziła z transu.Spojrzała na mnie dziwnym wzrokiem.
-Dziecko,co się z tobą dzieje?-zapytała.
-Em,em...-przełknęłam ślinę.Wystartowaliśmy.
*******
Lot był bardzo długi.Dolecieliśmy o 12 kolejnego dnia.Dojechaliśmy pod wielki dom.Wzięłam walizki z bagażnika i ciągnąc je po ziemi otworzyłam drzwi.Gdy weszłam do środka-zamarłam.Ten dom był tak cudowny,że w porównaniu do starego-to raj na ziemi.Poczekałam na rodziców.
-Twój pokój jest na górze.Drugie drzwi po lewej.-wspięłam się szybko po schodach na górę.Otworzyłam drzwi,które wskazała mi mama i ....oniemiałam.Przy ogromnych wbudowany był mały basen.Obok niego stało duże łóżko w kwiatki.Taki pokój to chyba marzenie każdej dziewczyny!-pomyślałam i całkowicie zapomniałam o wszelkich smutkach i zmartwieniach.W mgnieniu oka rozpakowałam się do wielkiej szafy i zbiegłam na dół z prędkością światła.Gdy zobaczyłam mamę rzuciłam jej się na szyję.
-Dziękuję.-szepnęłam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Eminem-pozytywnie pie*dolnięty człowiek ♥
 

 
*Julia
Jak narazie mieszkam w Polsce.Dokładniej to w Gdańsku.Bardzo dobrze się uczę,ale moi rodzice bardzo chcą żebym się rozwijała więc mają zamiar przeprowadzić się do Londynu.Na początku chciałam zostać w domu z ciocią Lusią,ale po rozmowie z moją przyjaciółką Kasią zdałam sobie sprawę ,że to może być dla mnie wielka szansa.Więc się na to zgodziłam.Jutro mamy wylecieć.,Ten cały czas muszę spędzić z przyjaciółmi'-pomyślałam więc zadzwoniłam po Kasię i Laurę.Spotkałyśmy się w parku.Laura jeszcze o niczym nie wiedziała.Usiadłyśmy na ławce i powoli zaczęłam jej wszystko tłumaczyć.Ona jednak nie przyjęła tego tak jak Kasia.Uciekła z płaczem do domu zostawiając mnie pogrążoną w smutku.Druga przyjacółka poklepałą mnie po ramieniu i pobiegła za Laurą.Wstałam i ze smutkiem stwierdziłam,że nie mam wyjścia-muszę je zostawić,tu-w miejscu które tak bardzo kochałam.
  • awatar Slim Shady: Super czekam na ciąg dalszy ! ;3 Napisz na priv jak już napiszesz dalszą część ; ) Powodzenia ; *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Siema!Jestem Jula mam 14 lat i będę pisać opowiadania o 1D.Jak narazie dodam postacie+prolog za 10 min ;3